Jarzynowe dni

U wielu z nas nienawiść do jedzenia jarzyn jest tak nierozłącznie związana ze wspomnieniami z dzieciństwa, jak wdrapywanie się na drzewa czy zabawa lalkami. Jako dorośli chętnie jemy fasolę, brokuły czy chińską kapustę i do­ceniamy ich wartość odżywczą.

Warzywa nie zawierają tłuszczu, co stanowi ich wielką zaletę, szczególnie dla osób przestrzegających diety niskocholesterolowej. Im więcej jemy wa­rzyw, tym mniej jemy tłuszczu. Warzywa zawierają także dużo włókien pokar­mowych, zarówno nierozpuszczalnych, które regulują wypróżnienie i zmniej­szają ryzyko nowotworów jelita grubego, jak i rozpuszczalnych, które obniżają poziom cholesterolu we krwi. Włókna rozpuszczalne występują w wielu lu­bianych jarzynach, w tym w groszku, kukurydzy i ziemniakach.

Ale najważniejsze jest to, że warzywa są tak niskokaloryczne, że możemy jeść dowolne ilości soczystych pomidorów, groszku czy różnokolorowej słod­kiej papryki. Lekarze uważają, że Amerykanie jedzą bardzo dużo, a ci, którzy ograniczają ilość spożywanych kalorii ze względów zdrowotnych, czują się pokrzywdzeni. Warzywa można spożywać w dowolnych ilościach, bez szkody dla zdrowia.

I tylko jedno ostrzeżenie: możemy nie odnieść żadnych korzyści ze spo­żywania warzyw, jeśli jesteśmy przyzwyczajeni do przygotowywania ich z du­żą ilością masła, soli i tłustych sosów. Co oczywiście nie oznacza, że w zdro­wej kuchni warzywa muszą być pozbawione smaku. Należy używać ziół, przy­praw i innych dodatków, które pieczonego ziemniaka czy groszek zamienią w przysmak. A wtedy – nasze serce będzie nam wdzięczne.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.