Pożytek z historii

W starożytnym Rzymie orzechy były uważane za pokarm bogów i na cześć Jowisza nazywano je orzechami królewskimi. W owych czasach wysoka za­wartość tłuszczu, a tym samym kaloryczność orzechów, była uważana za ich główną zaletę. Nikt wtedy nie obawiał się nadmiaru cholesterolu we krwi.

Prawdą jest, że 30 g orzechów to 180 kalorii i 17 g tłuszczu. Ale rozsądne spożywanie orzechów może pomóc w walce z cholesterolem bez narażania się na nadwagę.

W jaki sposób tak tłusty przysmak może być przydatny w niskotłusz­czowej diecie? Tajemnica leży w rodzaju tłuszczu występującego w orzechach. Przeważają w nich tłuszcze wielonienasycone, które stanowią 70% tłuszczu całkowitego. Tłuszcze te nie stanowią takiego zagrożenia dla naszych tętnic jak pochodzące z pełnego mleka i mięsa tłuszcze nasycone. Stosunek tłuszczu wielonienasyconego do nasyconego w orzechach włoskich to 7:1 i należy on do najwyższych wśród produktów spożywczych.

Orzechy włoskie zawierają dużo kwasu linolenowego – o budowie omega-3, występującego w oleju rzepakowym i tłuszczu rybnym.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.