Category: Walka ze stresem

Nauczmy się z nim żyć

Nie ma niestety możliwości zapobiegania wszystkim stresom. Ale może­my z nimi żyć tak, aby były mniej szkodliwe dla naszego serca. Nasza wraż­liwość na stres jest sprawą bardzo indywidualną i nie ma żadnego związku z czynnikami ten stres wywołującymi. Niektórzy załamują się w obliczu naj­mniejszych przeciwności losu, inni radzą sobie znakomicie w wielu poważ­nych sytuacjach.

 

Ale zanim się załamiesz, pomyśl o poziomie cholesterolu we krwi i sko­rzystaj z naszych rad.

  • Oddychaj głęboko. Sposób, w jaki oddychamy, obrazuje stan naszego umysłu i stanowi pomost między umysłem i ciałem. Gdy jesteśmy pod­nieceni, oddychamy szybko i płytko. Świadome spowolnienie i pogłębie­nie oddechów działa uspokajająco – wpływa zatem na stan naszej psy­chiki.
  • Bądź aktywny. Specjaliści uważają, że umiarkowany wysiłek fizyczny (np. spacer raźnym krokiem) to jeden z najlepszych sposobów walki ze stre­sem. Powoduje obniżenie poziomu hormonów stresu we krwi. Jedynie 30 minut dziennie 3-4 razy w tygodniu to to, co jest nam potrzebne.
  • Nie rozmieniaj się na drobne. To jedna z głównych przyczyn stresu. Rozważnie planuj swój czas i naucz się odmawiać, gdy uznasz to za konieczne.
  • Sytuacje stresujące staraj się traktować jako wyzwanie. Jeśli szef zażąda sprawozdania za 2 godziny, nie myśl, że to niemożliwe albo że nie nadajesz się do tej pracy i szybko ją utracisz. Znacznie lepiej jest pomyśleć: „No dobrze, zobaczymy, co da się zrobić w dwie godziny”. Zamieniasz wtedy myślenie negatywne na pozytywne. Każdą sytuację możemy odbierać w różny sposób, a to właśnie sposób odbioru warun­kuje reakcje fizjologiczne. Bo przecież prawdą jest tylko to, co i jak postrzegamy.


Ale zanim się załamiesz, pomyśl o poziomie cholesterolu we krwi i sko­rzystaj z naszych rad.

     Oddychaj głęboko. Sposób, w jaki oddychamy, obrazuje stan naszego umysłu i stanowi pomost między umysłem i ciałem. Gdy jesteśmy pod­nieceni, oddychamy szybko i płytko. Świadome spowolnienie i pogłębie­nie oddechów działa uspokajająco – wpływa zatem na stan naszej psy­chiki.

     Bądź aktywny. Specjaliści uważają, że umiarkowany wysiłek fizyczny (np. spacer raźnym krokiem) to jeden z najlepszych sposobów walki ze stre­sem. Powoduje obniżenie poziomu hormonów stresu we krwi. Jedynie 30 minut dziennie 3-4 razy w tygodniu to to, co jest nam potrzebne.

    Nie rozmieniaj się na drobne. To jedna z głównych przyczyn stresu. Rozważnie planuj swój czas i naucz się odmawiać, gdy uznasz to za konieczne.

    Sytuacje stresujące staraj się traktować jako wyzwanie. Jeśli szef zażąda sprawozdania za 2 godziny, nie myśl, że to niemożliwe albo że nie nadajesz się do tej pracy i szybko ją utracisz. Znacznie lepiej jest


146 Sposób na cholesterol

pomyśleć: „No dobrze, zobaczymy, co da się zrobić w dwie godziny”. Zamieniasz wtedy myślenie negatywne na pozytywne. Każdą sytuację możemy odbierać w różny sposób, a to właśnie sposób odbioru warun­kuje reakcje fizjologiczne. Bo przecież prawdą jest tylko to, co i jak postrzegamy.


Zabójcy naszych tętnic – mięso, masło i… złość?

Uważacie, że jedynymi wrogami naszych tętnic są masło i kotlety? Zasta­nówcie się! Wiele lat temu przeprowadzono badania, które wykazały, że po­ziom cholesterolu we krwi u doradców podatkowych jest najwyższy w okresie rozliczeń rocznych. Zwiększa się wtedy aż o 100 mg/100 ml. Inne badania wykazały, że u studentów poziom cholesterolu we krwi rośnie w okresie sesji egzaminacyjnej. A poniżej wyniki innych badań, które wskazują na związek poziomu cholesterolu we krwi ze stresem.

U 44 mężczyzn i kobiet oceniano poziom cholesterolu we krwi w dwóch sytuacjach – spokojnego wypoczynku i wykonywania trudnego testu kompu­terowego. Istotny wzrost poziomu LDL-cholesterolu we krwi stwierdzono jedynie u osób wykonujących test, a nie u odpoczywających.

Bardzo interesujące badania wykonano w Izraelu. Poziom cholesterolu we krwi oceniano u 104 zdrowych mężczyzn w wieku od 24 do 68 lat, wykonu­jących bardzo stresujące zawody i uznanych za wyczerpanych pracą (odczu­wających zmęczenie fizyczne i wyczerpanych psychicznie). Stwierdzono, że poziom cholesterolu całkowitego u badanych był o 14% wyższy niż u osób uznanych za wypoczęte i zrelaksowane. A co więcej, u najbardziej zestreso­wanych wykazano także wysoki poziom „złego” LDL-cholesterolu we krwi.

W innych badaniach przeprowadzonych u 114 kobiet i mężczyzn wykaza­no, że mężczyźni, którzy tłumią swoje negatywne uczucia, mają tendencję do wyższego poziomu cholesterolu we krwi w porównaniu z tymi, którzy nie ukrywają emocji. U kobiet reakcja była odwrotna – tłumienie negatywnych uczuć było związane z niższym poziomem cholesterolu całkowitego i LDL-cholesterolu. Autorzy badań uznali, że kobiety mają mniejszą wrażliwość na stres.

Jak w epoce kamienia łupanego

Jak na ironię, niektóre reakcje fizjologiczne na stres, które pomagały na­szym przodkom odstraszać wrogów, u współczesnego człowieka mogą sprzy­jać powstawaniu choroby wieńcowej. Reakcje te określane jako „walcz lub uciekaj” są wrodzonym systemem alarmowym, który przygotowuje nasz or­ganizm do odparcia wroga – prawdziwego lub wyimaginowanego.

W czasie reakcji „walcz lub uciekaj” nasz organizm wydziela hormony stresu – kortyzol i adrenalinę. Hormony te zwiększają częstość oddechów, tętno i przepływ krwi przez kończyny dolne i górne (aby umożliwić szybką ucieczkę). Jeżeli sytuacje, w których dochodzi do zwiększenia sekrecji tych hormonów, powtarzają się wielokrotnie w ciągu dnia, może to sprzyjać po­wstawaniu schorzeń serca.

Lekarze uważają, że stres może przyspieszać powstawanie złogów tłusz­czu na ścianach wewnętrznych tętnic, niezależnie od wpływu na poziom cholesterolu we krwi. Innymi słowy szkodliwe efekty stresu są wynikiem jego bezpośredniego wpływu na tętnice, a nie na poziom cholesterolu we krwi.

Stres prowadzi do skurczu naczyń tętniczych i w ten sposób zmniejsza dopływ krwi do serca. Może także doprowadzić do uszkodzenia wewnętrz­nych ścian tętnic w taki sposób, że przepływ przez nie krwi jest utrudniony. A dodatkowo może ułatwić powstawanie zakrzepów, prowadzących do zawa­łu serca.

Trudna droga

Uczucie przygnębienia i bóle głowy mogą przydarzyć się każdemu. Ale stres to coś więcej niż chęć ucieczki na nieznane wyspy mórz południowych. Wiele badań wskazuje na to, że długotrwały stres może spowodować wzrost poziomu cholesterolu we krwi i stworzyć warunki do rozwoju choroby wień­cowej.

Na szczęście każdy może opanować proste techniki, które pomogą radzić sobie ze stresem w codziennym życiu. Co więcej, można także nauczyć się traktować stres jako wyzwanie, a nie jak klęskę. Taki stosunek do stresu osłabia jego wpływ na zdrowie. Innymi słowy, ponieważ nie zawsze mamy wpływ na sytuacje będące źródłem stresu, musimy i możemy kontrolować nasze reakcje na stres.

Nie wszyscy kardiolodzy są zgodni co do tego, że stres może spowodować wzrost poziomu cholesterolu we krwi. Uważają, że stres co prawda może wpływać na poziom cholesterolu we krwi, ale na pewno nie w takim stopniu jak dieta. Niezależnie jednak od tych opinii, jeśli z myślą o obniżeniu pozio­mu cholesterolu we krwi zmieniamy dietę i styl życia, to dlaczego nie mamy podjąć prób walki ze stresem? Tak więc nie zaciskajmy zębów, liczmy do dziesięciu i zobaczmy, w jaki sposób zachowanie zimnej krwi pomoże nam w walce z cholesterolem.